- Gdzie znowu jedziesz? - powiedziała smutna blondynka.
- Muszę jechać w sprawach służbowych. Dasz sobie radę sama.- mówiąc to pakowała ostatnie potrzebne rzeczy do walizki.
- Ale je jestem jeszcze nie pełnoletnia a ty bez przerwy zostawiasz mnie samą.- wyżala się nastolatka.
- Nie przesadzaj, jesteś już duża.
- A jeśli coś się mi stanie to co? Nie będę miała kogo prosić o pomoc.
- Po pierwsze nie musisz prosić nikogo o pomoc ponieważ sama sobie zawsze dasz radę , a po drugie nie musisz tak dramatyzować. Już nie raz wyjeżdżałam i za każdym razem nic ci się nie stało.- kobieta podeszła do półki biorąc do reki kluczyki od samochodu.
- Stało tylko nic ci o tym nie mówiłam- szepnęła do siebie.
- Słucham ?
- Nie , nic jedzi już.
- Dobrze, to za dwa tygodnie. Pa pa- uśmiechnęła się. Blondyna nic już nie powiedziała tylko poszła do swojego pokoju.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz